sobota, 7 czerwca 2014

Plenerowa wystawa - birofilia




Prost!!!




   Cała moja przygoda ze zbieractwem fantów z Marienwerder rozpoczęła się od pozyskania flaszki z rozlewni  piw Gebrüder Prohl. Wspominałem o tym fakcie w pierwszym wpisie. Na chwilę obecną moja kolekcja birofilii liczy ok. kilkaset butelek, kilkaset porcelanowych zamknięć i kilkadziesiąt skrzynek na butelki. Ponadto zgromadziłem kilkanaście beczek oraz wiele innych przedmiotów związanych z produkcją i sprzedażą tego zacnego trunku o złotawej barwie. Większość eksponatów związanych jest z Naszym przedwojennym miastem. Inne zaś pochodzą z terenu Prus. Głównie z Elbląga, Królewca, Gdańska, Grudziądza, Nowego Dworu Gdańskiego oraz innych miejscowości. 

W dzisiejszych czasach mało kto zdaje sobie sprawę, że w takich miasteczkach jak Kwidzyn ok. 100 lat temu działały browary, rozlewnie piw, destylarnie i inne fabryczki przeróżnych alkoholi. W niedalekiej przyszłości będę chciał przybliżyć historię lokalnych trunków, którymi delektowali się Marienwerderczycy.

Na chwilę obecną możemy się i my delektować namiastką przeszłości, tzn. na ostatnich targach staroci w Kwidzynie zaprezentowałem część swojej kolekcji dotyczącej browarnictwa w Marienwerder i nie tylko. 

Zapraszam na krótką fotorelację.




Kilka ujęć z samych targów staroci



 Pozdrowienia dla Sławka i Przemka





Jeden z największych kolekcjonerów misi w kraju






Przesympatyczna załoga Pracowni Regionalnej i Tabularium






Mój bardzo dobry znajomy
Pan ZIUTEK Ingielewicz
 Legenda w środowisku 
kolekcjonersko - konserwatorskim






Fotka z moim największym skarbem - synkiem Erwinkiem
Nie mógł oderwać wzroku od butelek :)







Na wystawie prezentowane były butelki, skrzynki, beczki itp. Muzealia pochodzą z lokalnego browaru Brauerei Hammermühle Marienwerder, Brauerei Boggusch, Englisch Brunnen Brauerei Elbing, Brauerei Ponarth Königsberg, Danziger Aktien Bierbrauerei oraz z innych browarów w Prusach.
















W skład kolekcji wchodzą również fanty z lokalnych rozlewni piw, które zajmowały się także produkcją wody mineralnej, lemoniady i innych napoi. 
Otto Hermann Marienwerder, Gebrüder Prohl M-r, Oswald Finger M-r, Willy Bogdanski M-r, Franz Barra M-r, Armanski M-r, J. Grühn M-r.











Porcelanowe zamknięcia dodają niezwykłego uroku starym butelkom











Drewniane skrzynki należą do rzadkości 























Plenerowa wystawa cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem dorosłych, młodzieży jak i dzieci
Ponadto odwiedzili moją ekspozycję znajomi, przyjaciele, rodzina, lokalni historycy oraz kolekcjonerzy









Pan Antoni Barganowski  - nauczyciel, samorządowiec, kolekcjoner, historyk, regionalista, lokalna legenda...



























Moja kochana żona Julita w zacnym towarzystwie dwóch kolekcjonerów






Państwo Plebańscy 
- wykonują tytaniczną pracę tworząc najlepszą stronę o historii Kwidzyna Kwidzynopedia
oraz Powiślanin znany i ceniony filokartysta


































Kasia Sidor z Pulsu Kwidzyna oraz Adam Kominek (pasjonat lokalnej historii)






Razem z Adamem w lokalnej prasie :)

      





 Wszystkie prezentowane pamiątki każdy mógł dotknąć i dokładnie obejrzeć.
W ten sposób można było  namacalnie poczuć cząstkę historii






Adam wcielił się w piwowara :)






Zieloną..? hmmm !!!






Może brązową?






 Biorę wszystkie!!! :)






Piotr Żukowski sprezentował mi skarbonkę pochodzącą z kasy oszczędnościowej Sparkasse Kreis und Stadt Marienwerder :)











Sławek Michalik próbował "skubnąć" jedną skrzynkę do swojego muzeum w Sztumie :)





Karolina i Ziemowit Kołakowscy






Kufel zimnego piwa sprawia tyle radości...






Herr Ziemowit!!!
Eine Flasche Bier, bitte!!! :)






Ziomal jest pozytywnie zakręcony na punkcie historii Naszego miasta. W internecie możemy obejrzeć kilka jego filmów historycznych dot. Kwidzyna.






Pamiątkowa fotka z przyjaciółmi na zakończenie targów staroci





Bardzo żałuję, że nie sfotografowałem wszystkich swoich znajomych, którzy mnie odwiedzili. Przepraszam za brak informacji o moich planach związanych z plenerową wystawą. Do ostatniego dnia nie byłem pewien czy uda mi się wygospodarować czas.

Poza tym wielka szkoda, że nie mogli być obecni moi inni przyjaciele. W szczególności Michał Drożdż i Marcin Lewandowski. Podejrzewam, że jeszcze nie raz razem przedstawimy inscenizacje historyczną związaną z Naszym miastem.




Do zobaczenia w przeszłości!!!






sobota, 10 maja 2014

Odwiedzili mnie... cz. 1.



   Podczas porządkowania albumu z współczesnymi fotografiami natknąłem się na zdjęcia wykonane w lipcu zeszłego roku. Na fotografiach uwiecznione zostały odwiedziny moich znajomych z Francji i Niemiec, którzy przyjechali do Kwidzyna z wycieczką przedwojennych mieszkańców Naszego miasta. Minął już prawie rok, a ja jeszcze nie zdążyłem, o tym wspomnieć. Więc nadrabiam zaległości. 

Zapraszam na krótką fotorelację.




Barbara i Arnold Simpson (Schudel)


Panią Barbarę poznałem na Facebooku ok. dwóch lat temu. Od tamtego czasu byliśmy i nadal jesteśmy w stałym kontakcie. Razem z mężem Arnoldem naprawdę  są wspaniałymi i życzliwymi ludźmi. Pani Barbara opowiedziała mi o historii swojej rodziny, która do 1945 roku mieszkała w Marienwerder. Otrzymałem również rodzinne fotografie (w formie cyfrowej) wykonane przed wojną. Zdjęcia te zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Obecnie Pani Barbara wraz z rodziną mieszka we Francji.




Gerd Priebe


W tym samym czasie odwiedził mnie też Pan Gerd Priebe z Niemiec.  Mimo wieku jest pełnym energii człowiekiem o doskonałej pamięci. Jak opuszczał Marienwerder z rodzicami w 1945 roku miał kilkanaście lat.  Przez kilka godzin z wielkim zainteresowaniem przeglądaliśmy moje zbiory. Przy tej okazji Pan Gerd opowiadał mi o życiu codziennym w przedwojennym Kwidzynie. Pod koniec wizyty zaprosił mnie do odwiedzenia Wolfsburga, w którym mieszka. Oczywiście skorzystałem z zaproszenia i rewizyta odbyła się w sierpniu tego samego roku. 




Kwidzyn 2013
Goście i moja familia







Na planie miasta Pan Gerd pokazywał, w którym miejscu mieszkał oraz gdzie znajdował się sklep rodziców





Pan Gerd podczas przeglądania pamiątek z czasów dzieciństwa.
W niektórych momentach było widać wzruszenie ze strony Pana Priebe.
Fotografię i oprawę pamiątkową wykonała Pani Barbara z mężem Arnoldem.









Spacer w miejscu dawnego cmentarza katolickiego





Pani Barbara przy relikcie wieży ratusza.
W magistracie pracował dziadek Pani Barbary - Felix Hirsch






Przy kościele Św. Trójcy w towarzystwie "Marienwerderczyków"





Krótka przerwa na lody...








Pani Barbara ma zwyczaj wysyłania kartek pocztowych z miejsc, które odwiedzała.
Uwierzcie mi, było ich sporo :)





Z wizytą u Pana Sławomira i jego najbliższych.





Dom rodzinny przodków Pani Barbary.
 Mieszkali w nim do 1945 roku.





Po wizycie w moim domu i spacerze po mieście spotkaliśmy się z innymi znajomymi na przyjęciu "Grillparty" w Hotelu Maxim





Pamiątkowa fotka w gronie mojej kochanej żony Julity oraz przyjaciół: Pani Inge Haar, Kasi i Rafała Wojciechowskich









Rendez-vous l'année prochaine!!!
Do zobaczenia za rok!!!





Państwa Simpson tak zauroczył Kwidzyn i jego okolice, że postanowili w tym roku również Nas odwiedzić. Wizyta wkrótce!!!







piątek, 2 maja 2014

1 Mai - historyczny plakat




  Wczoraj obchodziliśmy święto 1-go Maja (Międzynarodowe Święto Pracy). Przypomniałem sobie, że posiadam kilka "wiekowych" pamiątek związaną z tym wydarzeniem. 



Oto jedna z nich:

   źródło: zbiory własne





Jest to plakat (w formie baneru) o wymiarach:
- szerokość 68 cm, - wysokość 48 cm. 

Został wykonany z grubego, sztywnego papieru, na którym odręcznie wykonano w dwóch kolorach napis. 


1-go Maja
Święto narodowe narodu niemieckiego.
Wszyscy tworzymy tą samą fabrykę i Nasza fabryka nazywa się Niemcy




Święto Pracy (1-go Maja) na świecie obchodzone jest od 1890 roku. W Niemczech zostało świętem państwowym w 1933 roku. Tag der Nationalen Arbeit - Narodowy Dzień Pracy.






niedziela, 20 kwietnia 2014

Życzenia Wielkanocne 2014




  Zdrowych, radosnych, spokojnych i przede wszystkim rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy. 

Życzy Łukasz Rzepczyński z rodziną.









wtorek, 15 kwietnia 2014

Listy, koperty, kartki pocztowe, znaczki itp. cz. 2 - List




    Kontynuując cykl  filatelistyczny, przedstawiam prywatny list z 20 lipca 1944 roku, który został wysłany pocztą polową z Graudenz (Grudziądza) do Marienwerder (Kwidzyna). Korespondencja była adresowana (jak to przedstawił autor listu Paul P.) do Kochanej Hedwig!!!


W trakcie opisywania poniższej pamiątki z minionych lat zacząłem się zastanawiać czy wypada pokazywać prywatną korespondencję. Cudzych listów nie powinno się czytać, tym bardziej, że tajemnicza Hedwig i Paul mogą jeszcze żyć? Jednak patrząc na to z innej perspektywy, tzn. gdyby jakimś cudem dotarła do Nich wiadomość o istnieniu tego listu, podejrzewam, że na pewno bardzo wzruszyliby się. Mimo wszystko nazwiska autora postanowiłem nie publikować jak i też nie tłumaczyć treści wiadomości zawartej w tekście.




                        źródło: zbiory własne




Feldpost (Poczta Polowa)
Stempel: Marienwerder 22.7.44
Dane adresata są już niewidoczne

                                źródło: zbiory własne







poniedziałek, 31 marca 2014

Listy, koperty, kartki pocztowe, znaczki itp. cz. 1 - Koperta z Korzeniewa




    Listy, koperty, kartki pocztowe, znaczki itp. (filatelistyka) - jest to nowy cykl tematów, w którym będę prezentował część swojej kolekcji poświęconej tej dziedzinie. "Kilka" eksponatów związanych z tym cyklem mogliście już podziwiać w poprzednich wpisach na moim blogu. Większość z nich przedstawiałem w szerszym kontekście, ale nie do wszystkich swoich "skarbów" na chwilę obecną jestem w stanie napisać szerszą historię. Więc będę pokazywał je poprostu pojedynczo z krótkim opisem. 




Koperta firmowa należąca do przedsiębiorcy z Kurzebrack (Korzeniewo). Przedsiębiorcą tym był Leo Derow, który to prowadził w tejże miejscowości sklep kolonialny. Nawiasem mówiąc sklep kolonialny w tak małej miejscowości jak Korzeniewo?! W dzisiejszych czasach wydaje się jakąś abstrakcją, ale kiedyś takie sklepiki były zupełnie normalnym i naturalnym zjawiskiem. Koperta wraz z zawartością była adresowana do Pana Thomasa(?) Kochanskiego (Kochanski), który mieszkał w Pestlin (Postolin) powiat Stuhm (Sztum). Została wysłana prawdopodobnie z Korzeniewa (koło Kwidzyna) o czym informuje nas niekompletny stempel pocztowy. Niestety nie dowiemy się dokładnie w jakim to było czasie (dokładna data, która była na stemplu zaginęła wraz ze znaczkiem pocztowym). 



    źródło: zbiory własne




Między innymi właśnie z takie przykłady są nośnikami ciekawych informacji o codziennym i urokliwym życiu w minionych czasach Naszego regionu.





niedziela, 16 marca 2014

Castrum parvum Quedin - założenie warowne w Podzamczu koło Kwidzyna




   Pozwoliłem sobie dla odmiany zabrać Was w trochę odleglejsze czasy historii Naszego miasta. Właściwie do samych początków jego oficjalnego istnienia. Chciałbym w kilku słowach napisać o tzw.  Castrum parvum Quedin, który znajdował się niedaleko obecnie położonego miasta Kwidzyn. Warto też nadmienić, iż obecny zamek Kapituły Pomezańskiej jest dopiero kolejną warownią. Nie odkrywam tu nic nowego. Wielu miłośników historii Naszej małej ojczyzny wie o tym fakcie.


   Wszystko zaczęło się w 1226 roku kiedy to książę Konrad Mazowiecki poprosił Hermanna von Salza (wielkiego mistrza  Zakonu Krzyżackiego) o pomoc w obronie północnych granic swojego księstwa przed atakami pogańskich Prusów.





Wielki mistrz
Hermann von Salza

                                     źródło: "Bildband Stadt und Kreis Marienwerder Wpr."




Von Salza był niezwykle wybitnym politykiem, postanowił całą wyprawę podnieść do rangi wyprawy Krzyżowej (wcześniej już były próby chrystianizacji Prus).  W tym celu uzyskał szereg przywilejów od papieża, cesarza i księcia mazowieckiego. Owe przywileje dotyczyły nadania ziemi chełmińskiej oraz pruskiej wraz z uprawnieniami władzy terytorialnej.  Po kilku latach przygotowań roku pańskiego 1231 niewielki oddział rycerzy zakonnych  pod dowództwem mistrza krajowego Hermanna Balka przybył w okolice dzisiejszego Torunia. Tu powstawały pierwsze grody (Vogelsang, Nieszawa, Stary Toruń). Grody (nie mylić z grodziskami) generalnie miały charakter obronny. Jednak w początkowym okresie podboju Prus wykorzystywano je głównie do działań ofensywnych i zabezpieczających zdobycze terytorialne. Były to proste i prymitywne budowle warowne wykonane z drewna i nasypów ziemnych. Powstawały na wzniesieniach lub (i) w okolicach cieków wodnych.  




Według legend i badaczy dęby były wykorzystywane przez Krzyżaków, jako ważne elementy pierwszych fortyfikacji

                               źródło: Muzeum Okręgowe w Toruniu, Toruń.pl




Krzyżacka strategia podboju Prus polegała na stopniowym opanowywaniu ziem wzdłuż szlaków wodnych (Wisła, Nogat, Mierzeja Wiślana itd.). Było to podyktowane dwoma podstawowymi czynnikami. Transport rzeczny był dogodniejszy i bezpieczniejszy. W 1233 roku Zakonnicy docierają do Pomezanii w okolice dzisiejszego Kwidzyna gdzie budują niewielki gród -  Castrum parvum Quedin. Wydarzenia te zostały dobrze udokumentowane przez krzyżackiego kronikarza Petera von Dusberg (Piotr z Duisburga). 




Pierwszy warowny gród leżał 5 km na północ od później założonego miasta. Zakon nazwał tą strażnicę na cześć swojej patronki "Insula Sancte Marie" - Wyspa (Żuława) Świętej Marii. Założenie obronne rycerze założyli na drodze wodnej. Droga lądowa z Chełmna (Culm) była jeszcze wtedy niebezpieczna (pruskie grody i naturalne przeszkody). 


Dopiero wykopaliska regionalisty oraz kierownika Heimatmuseum Wespreussen in Marienwerder Waldemara Heyma wniosły jasny obraz o położeniu tej strażnicy na ziemi pruskiej. Znajdowała się w okolicy doliny utworzonej przez dawniej przepływające wody z kępą Queden, Quedin. Sięgała ona do wzniesień gdzie później założono wieś Unterberg (Podzamcze). Z góry zamkowej zwanej Hugel można było zobaczyć dalekie obszary kęp z gniewskich pól. W kierunku wschodnim brzegi wzgórz pradoliny Wisły.



Mapa z zaznaczonymi posiadłościami rycerza Dietricha von Depenau (Depenow) z Dolnej Saksonii, które otrzymał od Hermanna von Balka w 1236 roku. Na skraju wysoczyzny leży Burg Kl. Quedin (gród mały Quedin). Od słowa Depenau (rodzinna miejscowość Dietricha) pochodzi nazwa miejscowości Tiefenau -Tychnowy.

    źródło: "Bildband Stadt und Kreis Marienwerder Wpr."




Lokalizacja góry zamkowej, 
na której grzbiecie stała warownia

                                 źródło: "Bildband Stadt und Kreis Marienwerder Wpr."





Rzut założenia warownego

                                źródło: "Bildband Stadt und Kreis Marienwerder Wpr."





Gród warowny musiał być założony w krótkim czasie na niezabudowanym do tej pory miejscu. Zbudowano go z materiałów wcześniej przygotowanych (prefabrykatów), które zostały spławione Wisłą oraz innych budulców znalezionych na miejscu. Zewnętrzny krąg był zrobiony z umocowanych belek wzmocniony chrustem obrzuconym gliną. 
Najpierw ubezpieczała jedna wieża, potem były dwie, które umożliwiały obserwację terenu na wszystkie strony. Mało chroniący "płot" był zastąpiony później grubym drewnianym murem oklejonym gliną, który miał 1,5 m szerokości i 8 m wysokości. Przed tym był budowany parcham (kilkumetrowej szerokości pas ziemi pomiędzy zamkiem właściwym a murem obwodowym). Typowy dla późniejszych zamków krzyżackich.





Makieta grodu (strażnicy) najprawdopodobniej znajdowała się w 
Heimatmuseum  Westpreussen
Widok od strony wschodniej


                          źródło: "Bildband Stadt und Kreis Marienwerder Wpr."




Widok od strony północnej







Poniższa ilustracja przedstawia próbę rekonstrukcji castrum parvum.
Widok od strony zachodniej.

    źródło: "Kleine Weichsel-Zeitung"


Z prawej strony widzimy dominującą wieżę główną (miejsce ostatniej obrony) zwieńczoną krenelażem (blankami), całość zamyka hełm wieżowy czterospadowy. Z lewej strony prawdopodobnie znajduje się pomieszczenie mieszkalne dla rycerzy. Górną partie tego fragmentu warowni wyróżnia konstrukcja szkieletowa (Fachwerk) przykryta dachem dwuspadowym. Obydwa elementy, wieża i pomieszczenia mieszkalne połączone są ze sobą murem tworząc tzw. "zamek" właściwy. Całość otacza mur obwodowy z widoczną z lewej strony basztą, która jest połączona z centralną częścią grodu osłoniętym chodnikiem obronnym. Wolna przestrzeń między rdzeniem grodu, a jego murem obwodowym to tak zwane międzymurze (pachram). Opisuję w czasie teraźniejszym gdyż moja interpretacja dotyczy wyłącznie powyższej ilustracji.




Ze względów strategicznych i bezpieczeństwa bazę wypadową przeniesiono około 5 km na południe do zajętego już przez zakon grodu (okolice dzisiejszej ul. Starozamkowej w Kwidzynie)


Obecnie nowa makieta castrum parvum Quidin o nieco innych elementach konstrukcyjnych znajduje się w małym muzeum poświęconym Naszemu regionowi - Marienwerder-Zimmer w Celle.





Źródła:
- Marian Arszyński, Budownictwo warowne zakonu krzyżackiego w Prusach
- Roman Czaja i Marek Henzler, Pomocnik historyczny Polityka
- Antoni Barganowski i Henryk Michalik Przewodnik po Powiślu Powiat Kwidzyński
Waldemar Heym, Castrum parvum Quedin. Die älteste Burg des Deutschen Ritterordens in Pomesanien
- Erich Wernickie, Marienwerder Geschichte der ältesten Stadt der Reichsdeutschen Ostmark


c.d.n.