piątek, 28 września 2012

„Predigerhaus - Dom Kaznodziei”




Marienburger Strasse.
początek XX -go wieku

                                źródło: zbiory prywatne



   Na powyższej fotografii widzimy kamienice (pierwsza po prawej), która znajdowała przy Marienburgerstrasse nr. 3 (obecnie ul. Braterstwa Narodów). Bardzo mnie zaintrygowała, więc postanowiłem napisać kilka słów na jej temat, bazując na dostępnych mi źródłach.



Marienburger Str.
około 1920 roku

                     źródło: reprint wydany przez A. i M. Barganowskich
                                            zbiory prywatne



   W okresie średniowiecza mniej więcej w tym miejscu (na styku dzisiejszych ulic Braterstwa Narodów i Targowej) stała największa brama miejska zwana Malborską (Marienburger Tor). Flankowały ją dwie potężne baszty o nazwach: Kaldenstein i Blassi Mader. Prawdopodobnie  fundamenty tej pierwszej baszty znajdowały się pod prawym narożnikiem kamienicy.  

W innych niemickich źródłach można znaleźć jeszcze parę innych informacji na temat tego miejsca. 

* Z planu miasta z 1799 roku dowiadujemy się, że istniała tu „szkoła katolicka” (inne określenie „polska i dla dziewcząt”) oraz mieszkanie dla uczniów. 

*  Max Toepen w swojej książce pt. „Geschichte der Stadt Marienwerder Und ihrer Kunstbauten” z roku 1874, przedstawił plan miasta z roku 1810, na którym opisał to miejsce jako „zabudowania kościelne”. Natomiast w tekście napisał kilka istotnych informacji; rada kościoła na potrzebę wybudowania nowej rezydencji mieszkalnej zakupiła stary „Dom Wikariuszy” przy Marienburger Strasse. Dom ten był niski, prostej budowy i posiadał poprzeczne drzwi. Mieszkał w nim polski kaznodzieja. Rada kościoła zaciągnęła pożyczkę w kwocie 20.000 talarów i w miejscu starego „Domu Wikariuszy” wybudowała dużą kamienicę. Na pierwszym i drugim piętrze znajdowały się apartamenty mieszkalne dla duchowieństwa. Natomiast na parterze były pomieszczenia handlowe przeznaczone do wynajmu, wpływy z nich przeznaczone były na spłatę odsetek zaciągniętej pożyczki. Budowa została ukończona na przełomie 1855 i 1856 roku.

*  F. Diehl – autor kolejnej pozycji o historii naszego miasta pt. „Marienwerder… Geschichte der Stadt” z roku 1908, wspomina też o „Predigerhaus”. W zasadzie można by powiedzieć, że napisał na ten temat to samo co Max Toepen. Dokładniej sprecyzował lokatorów, „… w wybudowanym w latach 1855 i 1856 okazałym domu zamieszkali; dwóch kaznodziei, organista i kościelny”. Wspomniał też, że w tym miejscu w średniowieczu znajdowała się jedna z baszt (Kaldenstein) Bramy Malborskiej (Marienburger Tor).

* Erich Wernicke w napisanej w 1933 roku monografii Marienwerder umieścił oto taką informację: „…w 1856 roku został ukończony Dom Kaznodziei (Predigerhaus) przy Marienburger Strasse, w którego miejscu wcześniej stał stary Dom Wikariuszy…”.

Reasumując, „Szkoła katolicka” (która jest opisana na planie z 1799 roku) w drugiej połowie XVIII wieku mieściła się właśnie w „domu wikariuszy”. To wskazuje nam na dokładne  jej położenie. Wszystkie powyższe źródła dosyć "skromnie" opisują to miejsce, ale najważniejsze że podają datę budowy i lokalizację.



Krótka charakterystyka



Plan Starego Miasta


                     źródło: zbiory prywatne



   Jak spojrzymy na plan to na pierwszy „rzut oka” w zaznaczonym miejscu widzimy trzy budynki, ale po głębszej analizie i porównaniu z fotografiami można wywnioskować, że jest to jedna duża kamienica przypominająca kształtem rzymską cyfrę jeden.  Być może architekt celowo zaprojektował ją w takim kształcie, aby miała symbolizować wszystkie cechy cyfry jeden, np. takie jak: niepowtarzalność, wyjątkowość, perfekcjonizm oraz Boga, wszechświat i człowieka. Są to tylko moje luźne przypuszczenia, może kiedyś się potwierdzą.


  „Predigerhaus” lub "Pfarhaus" ("Dom parafialny" - z taką nazwą też możemy się spotkać) wybudowany został w stylu klasycystycznym. Świadczyć o tym może czas budowy, zwarta zabudowa, oszczędność zdobnictwa oraz duże okna. Kamienica była trzykondygnacyjna. Po otworach okiennych znajdujących się w cokole przyziemia można wywnioskować, że budowla była podpiwniczona. Na parterze po obu stronach znajdowały się dwa wejścia do budynku oraz dwa sklepy. „Pauline / Ida Schneider” z lewej oraz „Zobel & Co” najstarszy sklep z wyrobami tytoniowymi, po prawej. 



Po prawej z brzegu sklepy „Zobel & Co” i
  "Pauline i Ida Schneider"
rok 1918


                     źródło: reprint wydany przez A. i M. Barganowskich
                                           



Na pierwszym i drugim piętrze znajdowały się mieszkania proboszczów, kaznodziei, kościelnych, oraz prywatnych najemców. Środkowa część fasady była lekko schowana i obniżona ok. 1 metra.  Dodatkowego uroku i elegancji kamienicy dodawały  czerwono-białe markizy, drewniane witryny sklepowe, gzymsy profilowane oddzielające poszczególne kondygnacje, gzymsy nadokienne wsparte esownicami oraz boniowanie na wszystkich kondygnacjach (naśladowanie muru z kamienia).





                      źródło: zbiory prywatne

  Można też wspomnieć o zainstalowanych na fasadzie trzech masztach instalacji elektrycznej. Przez około 30 lat szpeciły lub zdobiły  (kwestia gustu) nie tylko opisywaną kamienicę, ale prawie całą Marienburgerstrasse.  Zostały zdemontowane pod koniec lat 30-tych XX wieku (wprawne oko zauważy na wszystkich zał. fotografiach). 

   Za budynkiem znajdowały się magazyn i stajnia, które były od strony katedry zasłonięte drzewami i bujną roślinnością. Dziś może się wydawać to trochę dziwne "...stajnia w centrum miasta przy katedrze !?...". Mało tego, tuż po sąsiedzku na dawnym przedzamczu znajdowała Stadnina Koni "Landgestüt Marienwerder". W tamtych czasach i jeszcze długo potem było to normalne zjawisko. Koń był głównym środkiem transportu lądowego.





Plan katastralny - 1905 rok


                      źródło: zbiory prywatne




Widok z dzwonnicy
około 1910 roku

                     źródło: "Bildband Stadt und Kreis Marienwerder"
                              



  „Dom kaznodziei” w czasie powstania był z pewnością jedną z największych i okazalszych budowli mieszkalnych w tej części miasta. Na tle mniejszych sąsiednich kamieniczek na pewno robił niesamowite wrażenie nie tylko na mieszkańcach, ale także na przyjezdnych podróżnych. Jednym słowem taka budowla świadczyła o bogactwie parafii ewangelickiej w Marienwerder.




Z książek adresowych z pierwszej połowy XX wieku możemy się dowiedzieć, iż kamienica oraz działka z zabudowaniami należą do parafii ewangelickiej. Na przełomie niespełna czterdziestu lat mieszkali w niej takie osoby jak: Hermann Grunau - kaznodzieja, Ludwig Conrad – kościelny, Friedrich Simon, Adolf Bonus – handlowiec,  Pauline i Ida Schneider – właścicielki sklepu, dr Martin Grunau – asesor sądowy, Bruno Lenz – proboszcz, Kurt Nicklas – kaznodzieja, Wilhelm Dennim – kościelny, Marie Krakewitz, Anna Otto, Elisabeth Ballewski, Fritz Gritzka – kupiec, Emma Hintzke – pomoc domowa, Emma Manthey, Otto Melhorn, Käthe Nicklas, Ottilie Teszmer, Heinz Burgschat – nauczyciel, Walter Burgschat – proboszcz, Georg Feir – proboszcz, Martha Hedrich, Marie Kowitz – pomoc domowa.



Okres Plebiscytu w 1920 roku

                                źródło: Archiwum Miejskie Celle




Okres Plebiscytu w 1920 roku


                                               źródło: Archiwum Miejskie Celle




Obchody 700 - lecia miasta
3/5 czerwca 1933 roku


                                                     źródło: Archiwum Miejskie Celle




 koniec lat 30 - tych XX wieku

                                              źródło: zbiory prywatne
                                   


   W 1939 roku wybuchła wojna. Jej konsekwencją między innymi był pożar Starego Miasta w 1945 roku. Po niespełna 90 latach kamienica została niestety spalona a ruiny krótko po wojnie rozebrane.  

  Dziś możemy już ją tylko podziwiać na starych fotografiach i pocztówkach.


  

Widok na prace rozbiórkowe dawnego 
"Predigerhaus" w 1945 r.

                      źródło: zbiory prywatne




Obecnie


                      źródło: zbiory prywatne





                      źródło: zbiory prywatne


 
 Po przeczytaniu powyższej treści, może niektórzy z Was podczas spaceru w okolicach katedry, spojrzą na te miejsce w innym wymiarze. Okiem przedwojennego mieszkańca Kwidzyna. Wyobrażą sobie, że od około 100 lat stała tu imponująca budowla jak na owe czasy. Gdy wyobraźnia nie zadziała to zapraszam na ul. Braterstwa Narodów (obok Poczty). Do dnia dzisiejszego zachował się niezwykle podobny budynek. 





                      źródło: zbiory prywatne

 Jest kilka zasadniczych różnic, ale z przymrużeniem oka…  istny „Predigerhaus” ;)




2 komentarze: